Zaburzenia lękowe to trudność z którą zmaga się stosunkowo spora część naszego społeczeństwa. Nie zawsze jest tak, że zmagający się może lub chce wybrać się do psychologa lub psychoterapeuty. Na szczęście istnieją przypadki, gdzie można obyć się bez leków, czy psychoterapii. Jeśli czujesz, że Twój Lęk bardzo chciałby przejąć nad Tobą kontrolę lub jeśli czasem mu się to nawet na chwilę udaje, to są szanse, że możesz rozprawić się z nim samodzielnie! Lęki bardzo nie lubią, jak człowiek zdobywa wiedzę na temat ich natury. Dlatego też zdobycie jej jest koniecznym warunkiem zmniejszenia poziomu swojego lęku. Poniżej znajdziesz kilka wskazówek, które mogą być pomocne w radzeniu sobie z lekkimi zaburzeniami lękowymi. Jest to jednak jedynie kropla w morzu aktualnej wiedzy naukowej na temat lęku. Samodzielne poradzenie sobie z lękiem nie jest prostą sprawą. Pamiętaj więc, że jeśli pomimo usilnych prób poradzenia sobie z trudnościami z lękiem, nie czujesz się lepiej i kończą Ci się pomysły na to jak go okiełznać, pozwól sobie pomóc i zgłoś się do doświadczonego psychologa lub psychoterapeuty.

W takim razie, aby przestraszyć swój Lęk psychologia proponuje:

Po pierwsze: rozpoznaj go!
Pierwszym krokiem jest dowiedzenie się z jakiego rodzaju lękiem masz do czynienia. Niektóre lęki są niezwykle przebiegłe i wmawiają naszemu Umysłowi, że nasze ciało zapadło na jakąś ciężką chorobę somatyczną i to ona generuje objawy, które czujesz w ciele, takie, jak przyspieszone bicie serca, drętwienie, „gulę” w gardle, pocenie się, drżenie, swędzenie, pieczenie, ból głowy, ból brzucha, mdłości, ból mięśni, dreszcze, zawroty głowy itd. Dopóki nie zaakceptujesz faktu, że Twój problem jest natury psychicznej, nie fizjologicznej, leczenie będzie o wiele szybsze i łatwiejsze.

Po drugie: zignoruj go!
Tym, co każdy Lęk lubi najbardziej jest uwaga! Duużo uwagi! Im więcej uwagi będziesz poświęcać temu, co Twój Lęk Ci opowiada, tym większy będzie rósł. To tak, jakbyś mu dawał pełnowartościowy posiłek, dzięki, któremu może przybierać na masie i sile. Lęk natomiast nie lubi jak się ignoruje i zajmuje tym, co dla nas ważne, tak jakby on nie istniał. Wtedy te ważne sprawy i my przybieramy na sile.

Po trzecie: nie zgadzaj się z tym, co mówi Twój Lęk!
Zazwyczaj lęki są mocno związane z tym, co dla nas ważne. Często mogą nas namawiać na pozostanie w domu i nie wychodzenie na imprezę, do ludzi, do kina, na koncert, do windy. Lęk może powstrzymywać przed kontaktami z ludźmi, argumentując tym, że niesie to jakieś zagrożenie, dając złudne poczucie bezpieczeństwa i ochrony. 
Jeśli chcesz się pozbyć swojego Lęku to nigdy nie rezygnuj z wszystkich pięknych szans, które daje Ci życie, aby chronić swoje nerwy! Wychodź do świata i rób to, co dla Ciebie ważne!

Po czwarte: pamiętaj, że tylko Ty jesteś odpowiedzialny za swoje życie!
Pewnie słyszysz pełno komentarzy typu: „Weź się w garść.”, „Myśl pozytywnie.”, „Nie bądź taki delikatny.”, ”Staw czoło lękowi”, „Pogódź się z tym.” Itd. WYdaje się to łatwo powiedzieć, ale trudniej zrobić. Wygrać ze swoim lękiem walkę o kontrolę nad Twoim życiem jest ogromnie trudnie. Jest to jednak możliwe, a w tych wszystkich zdaniach jest trochę prawdy. Każdym razem, jak uwierzysz w to, co mówi lęk i reagujesz tak, jakby mówił prawdę, czyli uciekasz, unikasz, chowasz się, spuszczasz głowę i siedzisz cicho, Twój Lęk się wzmacnia. Dlatego pamiętaj: „Nigdy nie zapanujecie nad swoim lękami, jeśli będziecie kładli się na grzbiecie jak żuk i mówili: ludzie pomóżcie!” (B.Bandelow). To tak jakbyśmy chcieli wejść do wody po raz pierwszy dopiero jak będziemy mieć pewność, że umiemy pływać! Albo powiemy na głos pierwsze zdanie w języku obcym dopiero jak będziemy go znali perfekcyjnie. To nigdy się nie wydarzy. Aby pokonać swój lęk, trzeba spojrzeć mu w twarz.

Po piąte: nie odwracaj swojej uwagi od treści lęków!
Ile ludzi, tyle sposobów na przeróżne strategie robienia czegolwiek, co odwraca moją uwagę od tego, co mówi Lęk. Można zagłuszać się muzyką, oddawać kompulsywnym czynnością, uprawiać sport, jeść, grać na gitarze, chodzić na imprezy i długo by tak dalej wymieniać. Oczywiście fajnie jest oddawać się pewnym aktywnościom, dopóty, dopóki jak pozostajemy z naszą głową sam na sam, czujemy, że możemy odpocząć. Jeśli jednak kontakt z samym sobą powoduje lęk, to niestety już tylko krok do pojawienia się kompulsywnych (natrętnych) zachowań.

Po szóste: pamiętaj, że jesteś normalny!
Każdy człowiek odczuwa czasami lęk, a w niektórych momentach życia może czuć go w znacznym natężeniu. Natomiast zaburzenia lękowe mogą przypałętać się do każdego człowieka, niezależnie od tego jak zdrowy psychicznie i fizycznie czuł się całe życie. Osoby, które doświadczają trudności z lękiem we wszystkich innych aspektach życia funkcjonują całkowicie normalnie.

Po siódme: mów, co czujesz!
Rozmawiaj z ludźmi o tym co myślisz i czujesz. Wypowiadanie na głos treści lęku innym ludziom przynosi nieprawdopodobną ulgę. Warto jest wybierać takie osoby, o których wiemy, że nie mają podobnego problemu. Lęk lubi jednoczyć ludzi, a zaopiekowany lubi zagościć na dłużej. Oznacza to po prostu tyle, że straszne opowieści, które snuje nasz Lęk, wysłuchane przez uszy osoby, która się z jego treścią zgodzi lub nagrodzi nasze zachowanie okazując dużo wylewnego współczucia (najgorzej jeśli wielokrotnie), to nasz Lęk oczywiście się wzmocni. Po drugie o ile na początku większość z naszych bliskich zareaguje współczuciem i będzie nas pocieszać, tak po jakimś czasie może ono zamienić się w rozdrażnienie, irytację, a na końcu w odrzucenie. A tego nie chcemy.

Po ósme: bądź swoim adwokatem diabła. Bądź ze sobą szczery!
Zadaj sobie w duchu szczere pytanie: czy mój Lęk przynosi mi jakąkolwiek choć najmniejszą korzyść? Być może jest jakiś ważny powód dla którego Ty go tak kurczowo przy sobie trzymasz? Zastanów się z czego, co jawi Ci się jako ważne musiałbyś zrezygnować, aby wykonać pierwszy krok ku pozbyciu się lęków.

 

Literatura:
B.Bandelow, Nie bój się lęku. 5 sprawdzonych strategii., 2016.